Uczelnia Lingwistyczno-Techniczna w Przasnyszu
  /  Blog   /  Studia niestacjonarne – czy warto? Czym są studia zaoczne i dla kogo będą najlepsze?

Studia niestacjonarne – czy warto? Czym są studia zaoczne i dla kogo będą najlepsze?

Absolwenci szkoły średniej, którzy chcą kontynuować kształcenie, stoją nie tylko przed wyborem kierunku, uczelni, ale też trybu nauki. Wiele osób zastanawia się, jak wyglądają studia zaoczne i czym różnią się od dziennych. To szansa dla wszystkich, którzy nie mieliby możliwości uczęszczać na zajęcia od poniedziałku do piątku. Studia niestacjonarne oferują zarówno placówki państwowe, jak i prywatne. Kiedy warto pomyśleć o takiej formie zajęć, dla kogo będą dobrą opcją i jakie zalety ma ten system zdobywania wiedzy? Odpowiadamy!

Dla kogo studia zaoczne?

Nie każdy może liczyć na wsparcie rodziny, które pozwalałoby uczęszczać na zajęcia w systemie stacjonarnym. Szczególnie ciężko jest osobom spoza miast akademickich. Codzienne dojazdy lub opłacenie stancji czy akademika, a także wyżywienie i utrzymanie się generują spore sumy. Młodzi ludzie chcą czuć się niezależni. Pragną już po maturze stawiać pierwsze kroki na ścieżce zawodowej, a studia niestacjonarne im to umożliwiają. Dla pracodawców liczy się doświadczenie, więc osoba, która właśnie skończyła szkołę wyższą i była już gdzieś zatrudniona, jest cennym nabytkiem na rynku pracy.

Studia niestacjonarne są opcją dla tych, którzy obawiają się, że nie dostaną się na wymarzony kierunek w trybie dziennym. Zazwyczaj w systemie zaocznym nie ma tak wielkiej rywalizacji o miejsce. Możliwości naboru dają szansę realizować swoje założenia dotyczące kształcenia. Na studiach zaocznych możemy spotkać osoby w różnym wieku, również dużo starsze, które wcześniej nie miały możliwości samorealizacji.
Studia weekendowe wybierane są często również przez osoby, które chcą się przebranżowić lub podnieść swoje kwalifikacji, a z racji pracy, życia rodzinnego, nie mają możliwości codziennie zjawiać się na uczelni. Mogą być również drugim kierunkiem kształcenia, który pozwala poszerzyć kompetencje i zwiększyć szanse na rynku pracy.

Co dają studia niestacjonarne?

Kształcenie niestacjonarne to sposób, by zrobić licencjat, zdobyć tytuł inżyniera lub magistra przy mniejszej częstotliwości wizyt na uczelni. Realizowany program gwarantuje równoważność wykształcenia.

Zatem czym różnią się studia stacjonarne od niestacjonarnych? Ile trwają, jak wyglądają, ile semestrów mają studia zaoczne? Nauka odbywa się w weekendy, zazwyczaj co 2-3 tygodnie. Można też skorzystać z opcji studiowania w trybie online – taką opcję umożliwia właśnie Uczelnia Lingwistyczno-Techniczna w Przasnyszu.

Jeśli zastanawiasz się, ile kosztują studia zaoczne, warto sobie uświadomić, że wolny czas można poświęcić na cele zarobkowe, brak konieczności częstych dojazdów i opłacania stancji, a to pozwala zaoszczędzić sporą kwotę. Istnieją też programy stypendialne. Na studentów czeka bogata oferta specjalizacji. Program nauczania z racji mniejszej liczby godzin jest trochę bardziej skondensowany. Studenci część materiałów muszą opracować sami w domu, jednak dostęp do źródeł informacji, pozwala uzupełnić niezbędną wiedzę, by osiągnąć ten sam poziom wykształcenia, co podczas kształcenia w systemie dziennym. Nauka podzielona jest na semestry, tak samo, jak w przypadku studiów stacjonarnych, a każdy z nich zakończony jest sesją i egzaminami.

Łączenie nauki z pracą

Podejmując niestacjonarne studia i pracę, studenci nie tylko zyskują wykształcenie i doświadczenie zawodowe, ale również nabywają i rozwijają pewne umiejętności, które ułatwiają im późniejsze funkcjonowanie na rynku pracy. Uczą się samodzielności, odpowiedzialności, dobrej organizacji, nabywają poczucie sprawczości. Są bardziej odporni na sytuacje stresowe.
CV studenta aktywnego zawodowego w momencie otrzymaniu dyplomu z uczelni jest zazwyczaj o wiele bardziej bogate, niż w przypadku kandydatów, którzy realizowali program studiów dziennych. Potencjalny pracodawca oceni osobę, która łączyła pracę z nauką jako operatywną i przedsiębiorczą, co będzie dodatkowym plusem.